START
Główne Menu
START
Artykuły -> Spis
Kontakt -> Napisz
Terminarz
Linki
Forum
Biblioteka
Leksykon
MiniChat
Logowanie
  Witamy!
  Nie masz konta?
   Skontaktuj się z
administratorem
.

Login:

Hasło:

Pamiętaj mnie:



Zaginęło hasło?
Nowe Artykuły
Biuletyn informacyjny
Zapisz się TERAZ :)

Imię:


E-mail:


Zapisuję się Rezygnuję
Statystyka
Użytkownicy: 146
Nowości: 226
Odsyłacze: 11
odwiedzających: 1621338
W ciągu godziny
  • Andrzej
Strona 1 z 2


tekst z 1984r.

     Rebirthing, nazywany skrótowo RB, posiada nie tylko zagorzałych zwolenników, ale również aktywnych przeciwników. Krytyczne opinie o nim na ogół wypowiadają te osoby które obserwowały zaledwie jedną lub dwie sesje i to przypadkowo, wśród wygłaszających negatywne oceny jest wiele osób, które nie miały w ogóle do czynienia z tą techniką. Przyczyną tej sytuacji jest w dużej mierze brak rzetelnej informacji o rebirthingu, a ściślej mówiąc o jodze oddechowej RB, jak przyjęło się nazywać tę metodę w Polsce.
     Dawniej adepci jogi (klasycznej) poznawali pewne specjalne techniki oddechowe (tzw. pranajamy) dopiero po wielu latach wykonywania innych, podstawowych ćwiczeń, których przebieg kontrolowali wtajemniczeni, oświeceni mistrzowie.
     Dzisiaj - wydaje się - nie wszyscy muszą zaczynać od praktykowania elementarnych ćwiczeń Hatha Jogi. Przyjąć bowiem możemy, że w wyniku procesów ewolucyjnych, za pośrednictwem przekazu genetycznego (ale nie tylko) współczesne pokolenia mają niejako wrodzone pewne zdolności, umiejętności czy cechy, które nasi dalecy przodkowie musieli zdobywać poprzez ogromny wysiłek.

     RB jest więc proponowany wszystkim, którzy mają ochotę poznać i praktykować tę metodę. Czy jest to słuszne? Każdy sam może określić sposób swego rozwoju, a zatem i techniki stosowane w tym celu.
       Joga w tradycyjnym klasycznym ujęciu, jest drogą rozwoju duchowego; ścieżką prowadzącą do poznania własnej istoty i doskonałości wewnętrznej. Aby ten stan osiągnąć, należy rozpoznać w sobie przejawioną w nas Iskrę Bożą, nazywaną też Jaźnią, Najwyższą Świadomością czy po prostu Nadświadomością.
     To subtelne sedno, określane też jako Ja, zasłonięte jest z reguły otoczką naszych myśli, emocji, stanów fizjologicznych oraz wszelkiego rodzaju uwarunkowań zewnętrznych. O ileż łatwiej jest nam identyfikować się z pewnym, zdefiniowanym wcześniej światopoglądem, nawet nie bardzo przystającym do nas (lub zgadzać się na "sterowanie" nami przez środowisko, w którym żyjemy) niż - krok po kroku - często z niemałym wysiłkiem odrzucać otaczające nas zasłony, by poznać samego siebie.
     Samoświadomość dość często budzi nieuzasadniony lęk i obawy. Łatwiej grać swoja rolę, w zależności od "miejsca i czasu akcji", potrzeby lub wygody niż być sobą zawsze i dla każdego. Często z taką precyzją uwikłujemy się we własne aktorstwo, że sami siebie nie możemy poznać. A przecież właśnie owa doskonała samoświadomość daje nam wiedzę na temat własnych możliwości. Pozwala na właściwe określenie potrzeb, na kształtowanie relacji ze środowiskiem, w którym przebywamy.
     Właściwie pojęta joga nie prowadzi do mistyki, chociaż czerpie z niej wiele cennych doświadczeń. Nie prowadzi ona też do ucieczki od rzeczywistości, potocznie pojmowanej, lecz nadaje życiu głębszy sens i prawidłowe jego rozumienie. Podobnie też powinno być zatem z jogą oddechową RB.
     Słowo "rebirthing", mające swe źródło w języku angielskim, oznacza "powtórne narodzenie" lub krócej "odrodzenie". Mądrość Wschodu, poparta doświadczeniami Zachodu, wie, że zdrowie psychofizyczne organizmu zależy miedzy innymi od prawidłowego oddychania.
     Rebirthing jest sztuką życia z naturalnym oddechem. Zazwyczaj, na nasze nieszczęście, jest on tracony wraz z pierwszym stresem, jakim dla wielu z nas były własne narodziny. Ból i strach matki , w tym najważniejszym dla każdego momencie, powodują u niej skurcze mięśni. Często występuje też ograniczenie dopływu powietrza do płodu; jest ono co prawda krótkotrwałe, ale na tyle istotne, że budzi lęk w świadomości małej ludzkiej istoty, lęk o przeżycie. Pierwsze, poważne obawy przed ... śmiercią. A później, już po opuszczeniu bezpiecznego łona, drugi stres - zbyt szybkie odcięcie pępowiny. Zazwyczaj, zanim płuca w pełni podejmą samodzielną pracę. Do tego dochodzi oddzielenie od matki: mycie, ważenie itp. Znowu rodzi się poczucie zagrożenia; maleje lub niknie świadomość bezpieczeństwa w nowym, obcym świecie.
     Celem rebirthingu jest powtórne doświadczenie swoich narodzin; przeżycie fizyczne i psychiczne, momentu przyjścia na świat oraz pozbycie się traumy z nim związanej. Efektem jest przekształcenie pierwszego, doświadczonego bólu i strachu w odczucie przyjemności i pełni bezpieczeństwa. Jednocześnie doświadcza się tego, co potocznie określane jest jako "energia ożywiająca ciało". Negatywne wzorce wykorzystania tej energii, zakodowane w psychice i ciele, zaczynają się rozpadać. Wraca pierwotna drożność kanałów przewodzących energię w organizmie. Człowiek zdrowieje staje się zdrowszy i radośniejszy.
     Proces odreagowywania stresów nie zawsze od razu prowadzi do momentu narodzin. Dość często, zanim to nastąpi a może się zdarzyć, że w wielu sesjach w ogóle do tego nie dojdzie doświadczać można różnych innych wrażeń. Mogą one być związane zarówno z przykrymi, jak i radosnymi wydarzeniami w naszym życiu. Zawsze związane są jednak z przełomowymi momentami: pierwszą miłością, śmiercią przyjaciela, ciężką operacją, wypadkiem, weselem.
     Można doświadczać wizji swych zrealizowanych marzeń czy też wędrować świadomością w czasie i przestrzeni.



       09.09.2010, 08:10
Design & Css josh
Strona powstała w oparciu o Mambo GNU/GPL License.
Copyright © 2005 Andrzej Merko - Wszystkie prawa zastrzeżone.